Capt. Percy A. Rautenbach; 1911- 1973

Capt. Percy A. Rautenbach. Urodzony 17.09.1911r w miejscowości Stanger w aby Natalu, ukończył szkołę w Woodstock aby po jej ukończeniu przenieść się Johannesburga i wstąpić do Policji Konnej.  Trzy lata później po ukończeniu służby rozpoczął pracę w zawodzie górnika w kopalni złota West Rand w której pracował do chwili wstąpienia do lotnictwa w styczniu 1940r. W trakcie kampanii we Wschodniej Afryce przeciwko Włochom służył jako strzelec samolotowy w 11 Dywizjonie Rozpoznawczym który stacjonował w Archer Post w Kenii. P.A. Dywizjon początkowo używał samolotów Hawker Hartbees później zamienione na Fairey Battle. Rautenbach był dobrze zbudowanym, silnym mężczyzną któremu koledzy nadali idące za nim przez całą karierę przezwisko „Tank- Czołg”, do końca wojny znany był wszystkim jako „Tank” Rautenbach. Po zakończeniu kampanii we Wschodniej Afryce mianowany do stopnia sierżanta Percy Rautenbach wrócił w kwietniu 1941 do Południowej Afryki gdzie w sierpniu ukończył kurs obserwatorów lotniczych. Pięć miesięcy później ukończył kurs pilotażu w 21 Air School w Kimberley otrzymując w wieku 31 lat upragnione „skrzydełka” pilota. Służba w potrójnej roli strzelca, nawigatora i pilota była niebywałym i rzadkim osiągnięciem w skali wszystkich sił powietrznych uczestniczących w 2WŚ aby . W 1942 P.A. Rautenbach otrzymał przydział do dywizjonu rozpoznawczego używającego samolotów Lockheed Ventura gdzie wykonywał loty rekonesansowe nad wybrzeżem Południowej Afryki. Miał opinię  nieustraszonego mężczyzny o nerwach ze stali,  „rogatej duszy” buntującej się przeciwko jakiejkolwiek formie ortodoksji. Prawdopodobnie jego olbrzymie doświadczenie operacyjne spowodowało niewielki szacunek dla oficerów sztabowych. Okazywał demonstracyjne lekceważenie każdemu, kto próbował wykorzystać swoją pozycję wynikającą ze stopnia wojskowego a nie z doświadczenia w walkach, czyniło to z niego jeden z najbarwniejszych charakterów w 31 Dywizjonie do którego otrzymał przydział go styczniu 1944. W trakcie służby w 31 Dywizjonie kilkakrotnie uchodził śmierci. Już podczas pierwszych lotów treningowych podczas formowania dywizjonu w Egipcie jego Liberator został omyłkowo zestrzelony przez brytyjską artylerię przeciwlotniczą broniącą Aleksandrii. 26 lipca 1944 podczas nalotu na rafinerię Romana Americana na wschód os Ploesti Liberator został zaatakowany przez niemieckiego Junkersa Ju88 i mimo wykonania błyskawicznego manewru obronnego postrzelony w silnik. Kolejny atak niemieckiego myśliwca zaowocował uszkodzeniem sterów a w konsekwencji niekontrolowanym nurkowaniem z wysokości 4000 metrów do pułapu 1200 metrów. Sekundy po wydaniu załodze rozkazu opuszczenia maszyny pilot odzyskał nad nią kontrolę i odwołał polecenie skoku ze spadochronem. Niestety okazało się, że samolot opuścił nawigator, uczynił to tak niefortunnie, że jego spadochron zaczepił o przednie koło podwozia. 4 długie godziny powrotnego lotu dziewiętnastoletni nawigator Lt. Dickinson wisiał zaczepiony na zewnątrz maszyny. Przed lądowaniem odcięto linki spadochronu a jego zamarznięte ciało zostało znalezione dzień później kilka kilometrów od lotniska. W nocy z 16/17 sierpnia Lt. Rautenbach poleciał ze zrzutami dla Warszawy. Miejscem przeznaczenia były placówki w Puszczy Kampinoskiej, niestety lotnicy nie odnaleźli właściwego miejsca i dokonali zrzutu „na dziko”. Na trasie lotu widzieli liczne walki powietrzne i zestrzelone samoloty. W jednym z nich zginął bliski przyjaciel P. Rautenbacha Capt I.J.M. Odendaal. Dwa dni wcześniej zginął drugi z jego przyjaciół Capt N. van Rensburg, w efekcie ten człowiek o stalowych nerwach popadł w depresję i został przez oficera medycznego 31 Dywizjonu odsunięty od akcji bojowych i odesłany do Południowej Afryki.

Po demobilizacji w 1945r Rautenbach zaangażował się w budowę czarterowej linii lotniczej Commercial Air Service z bazą w Johannesburgu, jakiś czas później został pilotem w liniach Mercury Airlines. W 1950r przeniósł się do linii lotniczych ArabiiSaudyjskiej na stanowisko osobistego pilota króla Ibn Saud. Ożenił się z niemiecką pisarką dr Liselotte Both opisującą życie w królewskim haremie w książkach wydawanych w Niemczech. Po powrocie do Południowej Afryki angażował się w rozmaite przedsięwzięcia ale nie odnosił w nich sukcesów finansowych, ostatecznie w 1960r wrócił do górnictwa pracując w Zandpan Gold Mining Company w Klerksdorp. Zmarł 2 grudnia 1973r, został pochowany w West Park Cemetery w Johannesburgu.

 

 

 

 

 

Liberatory w nalocie na rafinerię w Ploesti; 1944r

Capt Percy Allcutt "Tank" Rautenbach's grave in Johannesburg